piątek, 20 grudnia 2013

O mapach myśli

Długo się zastanawiałam, o czym napisać następnego posta, bo w moich klasach dużo się działo.
Pierwsza klasa gimnazjum tworzyła opowiadania na www.storybird.com.
Grupy z języka niemieckiego walczą o dodatkowe punkty na quizlecie, moja ulubiona edmodo klasa rozwiązała kolejne zadanie, a kilka osób zrobiło także dodatkowe zadanie na toondoo.
Ale dzisiaj nie tylko o TI...
Jeszcze na studiach zdarzyło mi się popełnić na konferencję naukową referat o notatce na lekcjach języka polskiego, gdzie przedstawiałam możliwości alternatywne wobec tradycyjnych notatek. Z pisania "pełnymi zdaniami"  na lekcjach języka polskiego zrezygnować - według mnie - nie można. Natomiast podczas lekcji podsumowujących pewną partię materiału, porządkujących wiadomości, bardzo często uciekam się do graficznych metod notowania. Tabelki, asocjogramy, wykresy, drzewka decyzyjne, no i wreszcie moje ulubione mapy myśli. Każda z klas, jak tylko trafi pod moje skrzydła, przechodzi szybki kurs mind-mappingu. Ostatnio wykorzystywałam ten filmik . O zaletach takiego sposobu organizowania wiadomości napisano już wiele (m.in. Tony Buzan), naistotniejszy jest chyba fakt, iż nielinaerne notatki angażują do pracy obie półkóle mózgu, że taki sposób przyswajania wiadomości jest zgodny z konstrukcją ludzkiego mózgu (linie rozchodzą się promieniście, od ogółu do szczegółu, niczym połączenia nerwowe).
Mind mapping przetestowałam na sobie, jeszcze w trakcie studiów. Notowałam "odręcznie" i za pomocą programów komputerowych. Wtedy jednym z nielicznych narzędzi był Maindmaster, dzisiaj wybór jest znacznie większy, poza licznym programami instalowanymi na komputerze, można wybierać z pośród wielu aplikacji działających on-line.
Do najbardziej znanych należą:

  1. bubblus - prosty i łatwy w użyciu, darmowy,
  2. mindomo - posiada więcej opcji, ale darmowa wersja pozwala na stworzenie jedynie 3 map,
  3. mind42 - jak sami twórcy piszą "free, fast, simple", plus za możliwości dodawania załączników w postaci obrazków, plików z youtube'a, muzyki,
  4. mindmup - na dzień dzisiejszy mój faworyt, darmowy, intuicyjny, istnieje  możliwość dodawania załączników, no i współpracujący z google disc  (mapę można od razu zapisać na swoim dysku wirtualnym) oraz dający możliwość pracy kilku osób na jednej mapie w czasie rzeczywistym, genialne narzędzie dla edukacji! 
Na lekcjach wykorzystuję mapy myśli w różny sposób, czasami proszę uczniów, by pracowali indywidualnie, czasami łączę ich w grupy i wtedy tworzą dużą mapę myśli. W ten sposób pracowały ostatnio dwie moje trzecie klasy gimnazjum. Jesteśmy po lekturze Antygony, powtarzaliśmy więc i syntezowaliśmy wiedzę o antyku. Uczniowie, korzystając z notatek z lekcji i podręcznika, tworzyli mapy myśli. Niektórzy robili to zgodnie z zasadami mind-mappingu, inni nieco zmienili formę i ich mapy przypominały asocjogramy, ale nie ograniczałam ich w tym zakresie. Na kolejnych lekcjach będą wykorzystywać mapy w trakcie konkursu wiedzowego, który dla nich przygotowałam. Odpowiadając na pytania, będą mogli korzystać tylko ze swoich map, więc starali się jak najwięcej informacji zmieścić na arkuszu papieru.
A oto efekty pracy 3 ga:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz