piątek, 5 lutego 2016

Dooble po niemiecku

Od zawsze uwielbiałam gry - jako dziecko grałam w planszówki, które akurat udało się "upolować", potem ze znajomymi spędzaliśmy miłe wieczory przy Ryzyku, Osadnikach czy Dixicie.
Teraz powolutku w świat gier planszowych wkracza moja córka. W sumie dzięki niej trafiłam na grę dooble. Zasady gry są bardzo proste - składa się ona z okrągłych kart, na których znajduje się kilka obrazków. Każdą parę kart łączy jeden wspólny element - trzeba jak najszybciej go odnaleźć. Wydawca proponuje kilka wersji rozgrywki.
Moja trzylatka póki co gra w wersję Kids przeznaczoną dla dzieci - nie ma na niej trudnych symboli - niejasnych dla najmłodszych, są za to zwierzątka. 

Dooble oprócz ciekawej gry rodzinnej jest także rewelacyjnym sposobem na naukę słówek. 
Dzisiaj na lekcji języka niemieckiego graliśmy w dooble "meblowe" - akurat kończymy rozdział tematyczny w podręczniku dotyczący mieszkania i mebli. 
Karty do gry pochodzą ze strony Printoteki - nieprzebranego źródła bardzo ciekawych i estetycznych  materiałów edukacyjnych. 
Uczniowie podzieleni na grupy 4 osobowe najpierw rozpracowali "słówka" (Printoteka przygotowała oprócz okrągłych kart także jedną kartkę ze wszystkimi symbolami) - z pomocą podręcznika, słownika i translatorów, wycięli karty i przystąpili do gry. Wszystkie karty podzieli między siebie, pierwszą wyłożoną na stół odkryli - gra polegała na tym, bym jak najszybciej nazwać wspólny element (po niemiecku oczywiście). Komu się to udało, kładł kartę na środek i gra toczyła się dalej. Wygrywał ten, który jako pierwszy pozbył się wszystkich swoich kart. Uczniowie przyznali, że bardzo im się spodobała taka forma nauki słówek.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz