środa, 13 grudnia 2017

Egzystencjalizm w stopklatce


Kończąc omawiać Dżumę, zaplanowałam lekcję podsumowującą z animacją poklatkową.
Zadaniem uczniów było stworzenie krótkiej animacji przy pomocy aplikacji PicPac , która dotyczyłaby Dżumy, egzystencjalizmu, mitu Syzyfa... 
Mimo że praca trwała tylko przez jedną lekcję, to efekty okazały się być bardzo interesujące. Oto kilka z nich:







A na koniec taka wizja człowieka absurdalnego - Syzyfa 






piątek, 1 grudnia 2017

Dramat romantyczny z kodami QR

Kolejna z moich lekcji przeprowadzona metodą kodów qr na karcie pracy dotyczyła dramatu romantycznego na podstawie Dziadów Mickiewicza. Zajęcia miały na celu przypomnieć i utrwalić cechy dramatu romantycznego (zasygnalizowane zapewne w gimnazjum). Uczniowie pracowali w dowolnych konfiguracjach  - samodzielnie, w pracach, w małych grupach. Nie narzucałam ani sposobu pracy, ani sposobu wypełnienia karty. Mogli korzystać z internetu, z lektury, z notatek, z wiedzy koleżanek i kolegów.


Do przygotowania karty pracy stworzyłam różne aplikacje "Learning apps" (podlinkowane poniżej):

Po rozwiązaniu każdego zadania uczniowie otrzymywali małą podpowiedź - wskazówkę, którą musieli odpowiednio zapisać, a czasami i uzupełnić o inne informacje na karcie pracy.
Zadanie nie okazało się być zbyt trudne, większość bez problemu poradziła sobie z wymienieniem cech dramatu romantycznego. Jest to kolejna moja lekcja z wykorzystaniem kodów qr i learning apps. Myślę, że entuzjazm uczniów i ich zaangażowanie w tego typu działania sprawiają, że jeszcze nieraz przygotuję tego typu lekcję.
Gotową kartę pracy można ściągnąć tutaj - KARTA PRACY.



O innych lekcjach z wykorzystaniem kodów qr i learning apps możecie poczytać na moim blogu (Ferdydurke i koncepcja formy, Wesele w Atomicach, Szekspir i jego teatr).

wtorek, 17 października 2017

Układanka na polskim, czyli Trimino!

Trimino to wariacja na temat układanki domino. Tym razem układamy trójkąty - każdy z boków musi pasować do boku innego trójkąta. Dzięki tej zabawie możemy powtarzać niemal wszystkie tematy, utrwalać ortografię, gramatykę, dopasowywać daty do wydarzeń, bohaterów do lektur itp.
Oczywiście możemy taką układankę stworzyć "odręcznie", ale sprawę bardzo ułatwia generator trimino ze strony internetowej.
Ponieważ generator jest po niemiecku, spróbuję przybliżyć jego działanie.



W pierwszej kolejności wybieramy typ naszego trimino - generator oferuje trzy układy, które widać po lewej stronie: gwiazdę, trójkąt i sześciokąt.



Następnie wybieramy czcionkę i kolor. Klikamy na "Begriffe eingeben", czyli "wprowadź pojęcia".


Wpisujemy temat naszego Trimina oraz pary do dopasowania. Klikamy na Trimino erstellen - utwórz trimino. Nasza przeglądarka powinna przystąpić do ściągania pliku PDF, gotowego do druku.

Z wydrukowanych plików musimy powycinać trójkąty i można przystąpić do zabawy tzn. nauki :-). 





 Na moich lekcjach uczniowie klas 2 układali Trimino z związane z Mickiewiczem, natomiast klasa 3  z "Weselem" (linki powyżej).

czwartek, 5 października 2017

Kahoot w ciemno, czyli #blindkahoot

Niby nic nowego, ale zrobiłam to pierwszy raz i to dość spontanicznie. Lekcja na temat tragizmu i  konfliktu tragicznego w Antygonie w klasie trzeciej gimnazjum.
Zaczęliśmy od rysnotki - bohater na rozdrożu, a każda z dróg prowadzi go do klęski. Następnie - zamiast klasycznej notatki - Kahoot i kilka pytań o istotę konfliktu w dramacie Sofoklesa. Po każdym pytaniu rozmawialiśmy o prawidłowej odpowiedzi i notowali w zeszycie. Wszyscy uczniowie byli zaangażowani (to klasa, które uwielbia wszelkiego rodzaju quizy, natomiast mają problem ze skupieniem uwagi). Dla wielu było bardzo motywujące, że sami znali odpowiedź zanim "podyktowałam" cokolwiek do zeszytu.
Warto "pobawić się" Kahootem nie tylko w ramach lekcji powtórkowych, Blind Kahoot sprawdził się u nas świetnie!

sobota, 23 września 2017

Plickers - zaszyfrowane odpowiedzi

Od mojego ostatniego wpisu o aplikacji Plickers minęło kilka lat. Postanowiłam ponownie po nią sięgnąć przy okazji powtórki z fonetyki w klasie 3 gimnazjum.
Na czym to polega?
Plickers to aplikacją, którą nauczyciel ściąga na swój telefon lub tablet. Przygotowując lekcję, należy wcześniej wydrukować zestaw kart, za pomocą których uczniowie będą udzielać odpowiedzi. Następnie nauczyciel zakłada klasę i wprowadza imiona (lub/i nazwiska uczniów). Jeżeli mamy w komputerze gotową listę klasy, wystarczy ją wkleić, "klikając" na pole "Add roster".
Chodzi o to, by każdy uczeń miał przydzielony indywidualny numer, gdyż karta odpowiedzi również jest numerowana.



Tworzenie pytań:
Przechodzimy do biblioteki pytań - Library. Tworzymy pytanie wielokrotnego wyboru. Dodajemy pytanie do utworzonej wcześniej klasy. Jeżeli tego nie zrobimy, wówczas będziemy mogli dodawać pytania z poziomu aplikacji na telefonie.

Gra w klasie
Odpalamy opcję Live View, uruchamiamy aplikację na urządzeniu mobilnym i zaczynamy. Komputer z rzutnikiem wyświetla naszym uczniom pytanie. W aplikacji klikamy na ikonkę aparatu i sczytujemy odpowiedzi uczniów. Uczeń udziela odpowiedzi przez podniesienie karty odpowiedzi - jeżeli wybiera odpowiedź a, musi ułożyć kartę tak, by literka "a" na jednym z boków była poziomo u góry. Sam proces sczytywania przebiega szybko - nie ma konieczności podchodzenia do każdego, robimy tak jakby zdjęcie panoramiczne. Uczniowie widzą na rzutniku, czyja odpowiedź została już sczytana.


Wyniki
Uczeń, udzielając odpowiedzi, nie wie jeszcze, czy jego odpowiedź jest poprawna. Jest to dobra opcja, gdyż uczniowie nie sugerują się odpowiedziami kolegów czy koleżanek. Gdy wszyscy udzielili odpowiedzi, objaśniałam pytanie i wskazywałam prawidłową odpowiedź.
Wyniki naszych uczniów możemy przejrzeć klikając na "Reports". Tutaj możemy sprawdzić odpowiedzi na poszczególne pytania - Question History lub wyniki procentowe poszczególnych uczniów - Scoresheet.


Czego potrzebujemy?

  1. Przynajmniej jedno urządzenie mobilne z dostępem do internetu
  2. Wskazany komputer z rzutnikiem z dostępem do internetu (chociaż można sobie wyobrazić pracę bez rzutnika - wówczas trzeba by przygotować pytania na oddzielnej kartce lub dyktować uczniom, co może być nieco kłopotliwe).


Uczniom podobał się ten sposób utrwalenia materiału. Mieli sporo frajdy, odpowiadając za pomocą kart. Samo przygotowanie lekcji też nie jest specjalnie pracochłonne, o ile mamy wcześniej przemyślane pytania. Ja wykorzystałam akurat test z wydawnictwa GWO dostępny on-line . Listę uczniów wkleiłam z Librusa (e-dziennika), więc udało mi się wszystko przygotować na jednej przerwie.
Lekcja udana, wszyscy aktywnie pracowali. Najlepszych nagrodziłam ocenami. Myślę, że w przyszłym tygodniu spróbuję z uczniami liceum.

wtorek, 19 września 2017

Litertackie smartfony

Jak wyglądałby smartfon bohatera literackiego? Pomysł na zabawę w personalizację telefonów postaci literackich podsunęła niedawno w wersji anglojęzycznej Joanna Waszkowska. Tutaj można znaleźć wersję angielską. Pomysł prosty i ciekawy - praca składa się z trzech części - tworzenie tapety, napisanie maili oraz skomponowanie playlisty.
Moi trzecioklasiści (gimnazjum) zmierzyli się z postaciami mitologicznymi. Na lekcję przyniosłam Mitologię Parandowskiego (sztuka na każdą ławkę) i poleciłam uczniom wybrać dowolną postać, przeczytać dostępne informacje na jej temat, a następnie wypełnić kartę pracy. Zadanie okazało się być wcale niełatwe, o ile narysowanie tapety nie sprawiło kłopotu (odpowiednia jej motywacja także), to już napisanie wiadomości mailowych - z zachowaniem zasad poprawności i grzeczności językowej okazało się kłopotliwe. Najtrudniej było uczniom stworzyć playlistę - myślałam, że zadanie to będzie dla nich najciekawsze, a okrutnie się z nim męczyli. Smutna refleksja mnie naszła - uczniowie - niby ciągle ze słuchawkami na uszach - ale słuchają bez zrozumienia, nie znając nawet nazwisk artystów, czy tytułów utworów. Byle coś brzęczało, nieważne co...
Zadanie wymagało wykorzystania wiedzy i różnorodnych umiejętności: od czytania ze zrozumieniem, po redagowanie krótkich tekstów i kojarzenie faktów.
Moją kartę pracy - przetłumaczoną na język polski można ściągnąć tutaj. 





piątek, 1 września 2017

Nowe możliwości Quizleta - wykresy i diagramy!

Nowy rok szkolny i nowe możliwości jednej z moich ulubionych aplikacji, czyli Quizleta.
O możliwościach tego sprytnego narzędzia do nauki za pomocą fiszek pisałam już troszkę, potem rozpływałam się w zachwycie nad opcją gry w klasie - Quizlet.live. Tym razem Quizlet wprowadził dwie nowości!
Po pierwsze opcję tworzenia pytań za pomocą wykresu, diagramu, czy też jakiejkolwiek grafiki, na której umieścimy elementy do właściwego przyporządkowania. Opcja ta znakomicie nadaje się do nauki słówek w języku obcym. Szukając ciekawych materiałów zauważyłam też znakomite grafiki do biologii i czy chemii. Aby sprawdzić, jak działa ta nowa funkcja, postanowiłam przygotować krótki quiz z elementami starożytnego teatru. 

Jak zwykle w Quizlecie wszystko działa intuicyjnie - klikając na kropkę po prawej stronie, możemy umieścić znacznik w dowolnym punkcie naszej grafiki. Następnie wypełniamy pole definicji i pojęcia. I quiz gotowy!


Nasi uczniowie mogą skorzystać z kolejnej nowości - mianowicie nowej opcji nauki. Klikając na "ucz się", przechodzi do trybu nauki, który także wykorzystuje wykresy. Pojawia się pojęcie, a uczeń musi wskazać prawidłowo punkt na grafice (lub w przypadku braku grafiki - zadanie działa jak test wielokrotnego wyboru). Możemy spersonalizować tryb nauki i wybrać zadania, które chcemy wykonać (fiszki, pytania pisemne lub pytania wielokrotnego wyboru).

wtorek, 22 sierpnia 2017

Blendspace, czyli interaktywna, odwrócona lekcja

O potrzebie zmian edukacji we współczesnym świecie mówi się coraz więcej. Zmian, które nie będą tylko wymianą tabliczki na gmachu szkoły, politycznie uprawomocnioną zmianą listy lektur, czy choćby wymianą poszczególnych nauczycieli. Prawdziwa potrzeba zmian tkwi dużo głębiej, o czym zdaje się zapomnieli twórczy reformy edukacji, która za kilka dni stanie się rzeczywistością.

Na całym świecie próbuje się dostosować formy i metody pracy do zmieniającej się tak szybko rzeczywistości. Jedną z ciekawszych koncepcji jest tzw. blended learnig, czyli nauczanie hybrydowe lub mieszane. Ten sposób prowadzenia szkoleń czy ogólnie edukowania polega na połączeniu tradycyjnych metod podawczych i kontaktu bezpośredniego uczeń-nauczyciel, czy uczeń-uczeń, z nauczaniem e-learningowym prowadzonym przez internet na dowolnych platformach. Tak sposób nauczania świetnie łączy się z koncepcją tzw. odwróconej klasy (flipped classroom), gdzie nauczyciel nie jest już źródełem wiedzy i informacji, a raczej przewodnikiem i mentorem prowadzącym uczniów przez proces samokształcenia. 

Jedną z ciekawszych i prostszych platform blended-learningowych jest Blendspace, które niedawno zmieniło nazwę na Tes Teach


Platforma umożliwia w sposób szybki i intuicyjny stworzenie interaktywnej lekcji. 
Sam proces logowania jest bardzo prosty - możemy wykorzystać nasze konto na Google lub Facebooku. 
Tworząc lekcję - a może raczej zbiór treści, które chcemy przekazać - wypełniamy okienka. 


Możemy je wypełnić tekstem lub materiałami multimedialnymi oraz dodać quiz (niestety - tu minus - jedynie w formie testu wielokrotnego wyboru). Najciekawszy wydaje się proces wyszukiwania treści - otóż na szarym pasku z prawej strony możemy wybrać, skąd zaczerpniemy materiały do naszej lekcji. Możemy wyszukiwać filmy na YouTubie, treści w przeglądarce Google, obrazy w Google, obrazy z serwisu Flickr, a także własne materiały, które możemy dodać z naszego dysku twardego lub dysków wirtualnych - Google Disc lub Dropbox.  
Sposób udostępniania przygotowanych zasobów jest również bardzo prosty.


 Możemy zaprosić naszych uczniów do wirtualnej klasy (którą wcześniej należy stworzyć, a uczniom udostępnić kod dostępu) lub co prostsze - podać link albo udostępnić przez  portale społecznościowe lub kod QR. Portal Blendspace umożliwia także wspólne gromadzenie treści- możemy zaprosić naszych uczniów do współpracy i razem zebrać ciekawe materiały. 
Do tej pory kilkakrotnie tworzyłam zasoby w tej aplikacji. Między innymi w ramach przedegzaminacyjnej powtórki dla gimnazjalistów na temat zdań złożonych. W tym roku mam zamiar zaprosić uczniów do współtworzenia treści - w myśl tzw. odwróconej klasy. Myślę, że prostota i intuicyjność portalu pozwolą na efektywną pracę, a moi "internetowi tubylcy" lepiej ode mnie poradzą sobie z konstruowaniem wirtualnych lekcji.

  Poniżej próbka moich możliwości ;-). Lekcja zawiera filmik przygotowany przeze mnie w PowToonie, ćwiczenia znalezione na stronie LearningApps, grafiki oraz quiz.

piątek, 4 sierpnia 2017

Quo vadis książka o zderzeniu cywilizacji - słuchowisko i karta pracy

Dlaczego Sienkiewicza czytać warto, a może nawet i trzeba? Profesor Koziołek przekonująco wyjaśnia w swoich wykładach, że Sienkiewicz to pisarz światowego formatu. Każe nam zastanowić się, czy przypadkiem sytuacja zderzenia kultury chrześcijańskiej i pogańskiego Rzymu nie jest analogiczna nie tylko z sytuacją Polaków pod zaborami, ale i naszym współczesnym światem.

Jedną z lekcji - podczas omawiania z gimnazjalistami (raz już ostatni) lektury Quo vadis - poświęciłam właśnie na słuchowisko Polskiego Radia, w którym prof. Ryszard Koziołek znakomicie wyjaśnia alegoryczność sceny walki Ursusa z turem, ale i świetnie tłumaczy, dlaczego właśnie dzisiaj Quo vadis nabiera tak szczególnych sensów. Słuchowisko można odtworzyć ze strony Polskiego Radia -  "Quo vadis" to książka, która uczyniła z Sienkiewicza pisarza światowego. To książka o zderzeniu cywilizacji – mówił prof. Ryszard Koziołek, historyk literatury. (PR, 27.03.2016)



Wiadomo, że utrzymanie uwagi uczniów podczas prawie półgodzinnego słuchowiska nie jest łatwe, jednak z kartą pracy udało się dość dobrze. Moją kartę pracy - która skupia się na rozumieniu alegorii, ale i genezy powieści można znaleźć tutaj. Myślę, że sprawdzi się zarówno wśród starszych klas szkoły podstawowej - 7,8 klasa, jak i w szkole średniej.



wtorek, 4 lipca 2017

Szkolny klub gier planszowych

Miniony rok szkolny - oprócz Erasmusowych przygód i tikowych lekcji przyniósł mi sporo satysfakcji, gdyż udało się powołać w naszej szkole do życia klub gier planszowych, który po śląsku nazwałam "Grajfką" (co oznacza spryt, dryg do czegoś).


Wszystko zaczęło się od przypadkowo zauważonego ogłoszenia jednego ze sklepów z grami o organizacji wieczorów gier w szkołach. Pomyślałam, że to znakomity pomysł i rok temu po raz pierwszy zorganizowałam wieczór gier planszowych. Pomysł spodobał się także moim kolegom i koleżankom, którzy chętnie włączyli się w pomoc przy organizacji imprez. Szczególnie Iza Wyppich  była nieocenioną pomocą i zawsze służyła radą.
Dzięki nawiązanym znajomościom udało się także w tym roku szkolnym zaprosić Michała i Martę Drzyzgów, którzy zapewnili nam zestaw planszówek i tłumaczyli zasady. Po udanym mikołajkowym spotkaniu przy planszy pomyślałam, że dobrze byłoby ten temat pociągnąć dalej i wtedy zrodził się w mojej głowie pomysł klubu gier.

Pojawił się problem, skąd wziąć gry.  Niestety planszówki nie należą do najtańszych... Postanowiłam zwrócić się z prośbą do wydawców o pomoc w tym przedsięwzięciu i ku mojemu zaskoczeniu od kilku z nich otrzymałam paczuszki z grami dla naszych uczniów. Niektóre wydawnictwa - jak np. Granna - mają programy wsparcia dla szkół . Wystarczy wypisać formularz i możemy cieszyć się grami od Granny, która wydaje sporo gier edukacyjnych i kultowego Farmera. Wiadomo, wydawnictwa to nie studnie bez dna, nie wszystkie zgodziły się przesłać gry za darmo, natomiast od większości otrzymałam bardzo dobre ceny. W tym momencie, po pół roku naszych działań, mamy około 30 gier w naszej szkolnej kolekcji.

Skąd brać pieniądze? Z biletów-cegiełek na wieczory gier planszowych przy wsparciu Samorządu Uczniowskiego, z Funduszu Rady Rodziców, z projektów unijnych (nasza szkoła partycypuje w kilku projektach, w ramach których udało się wygospodarować środki na zakup planszówek).


Jakie gry kupować? 
Przede wszystkim staram się o różnorodność. Mamy więc w naszej kolekcji nieco klasyków, jak np. Wsiąść do pociągu. Przede wszystkim inwestujemy jednak w niezbyt - jak na gry - drogie pozycje. Często wybieram karcianki. Dobrze, żeby rozgrywka zmieściła się w czasie jednej lekcji.






Co udało nam się zorganizować?
Przede wszystkim 3 wieczory gier - w tym jeden międzynarodowy w ramach programu Erasmus+. Oprócz tego szkolny turniej gry Timeline Polska przy wsparciu wydawcy firmy Rebel. Serdecznie polecam tę grę - ma typowo edukacyjny charakter, zasady są bardzo proste - polegają na układaniu kart z wydarzeniami z historii Polski w ciągu chronologicznym.



Zaprosiliśmy również przedstawiciela Portal Games i 2 Pionki (jednego z większych wydawnictw w Polsce), który pokazał naszym uczniom nowoczesne planszówki i opowiedział o ich tworzeniu  i wydawaniu.





Nasze gry wędrowały po Polsce w ramach klasowych wycieczek, towarzyszyły nam na pikniku szkolnym w przeddzień rozdania świadectw. Sami uczniowie namawiali nauczycieli na planszówki podczas lekcji wychowawczych czy spontanicznych zastępstw.



Dlaczego planszówki?
Rozwijają znakomicie kompetencje miękkie - współpracę, umiejętność zarządzania zasobami, czasem, uczą skupienia uwagi, logicznego myślenia, podejmowania decyzji, znakomicie integrują - nie tylko uczniów ze sobą, ale i nas - nauczycieli z uczniami.

I co dalej?
W mojej głowie już zrodził się kolejny pomysł na spotkanie z grami we wrześniu - tym razem chciałabym moim uczniom zaproponować nieco bardziej zaawansowane tytuły. Mam nadzieję, że wraz z wydawnictwem Sharp games (z mojego miasta!) uda nam się zorganizować warsztaty z grą Ulm.
Zapraszam na naszą stronę facebookową , na które opisuję bieżące wydarzenia planszówkowe w naszej szkole.

niedziela, 21 maja 2017

Nasz tikowo-medialny Erasmus+

Ostatnio troszkę zaniedbałam bloga, a to dlatego, że oprócz matur, klasyfikacji 3 klas, dnia książki i świąt różnego typu, skupiłam się wraz z moimi przyjaciółmi (chyba po tych 2 latach mogę tak powiedzieć) z pracy na podsumowaniu projektu "Oswajanie czwartej władzy - Szkolne Centrum Medialne" w ramach programu Erasmus+.
Dwa, a w zasadzie trzy lata temu przyszło nam do głowy napisać projekt, który pozwoliłby nauczycielom rozwinąć tikowe skrzydła, wykorzystać w interesujący sposób multimedia w edukacji, stworzyć nową, ciekawą jakość, pozwolił na rozwój uczniów i nauczycieli. Za pisanie projektu zabrał się Mirek Zimała - anglista, która ma już spore doświadczenie w europejskich projektach. Iza Wyppich (nasza specjalistka od tiku, coachingu i sztuki), Gabriel Gała (polonista z głową pełną pomysłów i zapałem do działania) oraz moja skromna osoba - grupa pomocników podrzucających pomysły i pomagających w ich realizacji. Zamarzyliśmy sobie przestrzeń przyjazną uczniom i nauczycielom, nowoczesną, multimedialną, do pracy warsztatowej, do spotkań, szkoleń, prelekcji, seansów filmowych, przestrzeń, gdzie zamontujemy szkolny radiowęzeł (który też sobie wymarzyliśmy). I.... udało się! Za drugim podejściem nasz projekt został zaakceptowany. Znaleźli się też partnerzy z Turcji, Rumuni, Czech i Włoch.


Ponieważ nasz budynek liczy sobie ponad 100 lat i ma różne niezbadane  i niewykorzystane przestrzenie, znaleźliśmy w suterenie idealne miejsce na nasze Centrum Medialne. Kilka miesięcy trwał remont i dzisiaj możemy cieszyć się pięknymi salami. Wiele prac wykonywaliśmy samodzielnie lub przy pomocy uczniów - malowanie ścian, odnawianie starych mebli, opalanie stołów, które mają jeszcze dziury na kałamarz, wieszanie obrazów...
Udało się także zamontować szkolny radiowęzeł.
Przestrzeń Centrum już żyje swoim życiem, prowadzimy w nim szkolenia tikowe dla nauczycieli, odbywają się spotkania kół zainteresowań, samorządu, nauczyciele wykorzystują do pokazów filmów i pracy warsztatowej.





Miniony tydzień - iście szalony - był ostatnim tygodniem naszego projektu. Gościliśmy naszych partnerów  - nauczycieli i uczniów. Dwa lata wspólnej pracy, szkoleń, wzajemnych inspiracji. Myślę, że to zostanie w nas i będzie procentowało.
Podsumowaniem tygodnia były audycje w naszym szkolnym radio FaMa oraz prezentacje w Animoto i Adobe Spark.

 Zapraszam także na stronę naszego projektu - może stanie się on inspiracją - Mickiewicz Erasmus+ .

środa, 29 marca 2017

Zróbmy sobie wiersz "z odzysku"

Zainspirowana pomysłem na bigos poetycki, opisanym przez Marlenę Kowalską i Wiolettę Rafałowicz , postanowiłam wykorzystać tę metodę przy omawianiu literatury staropolskiej. Tym razem na warsztat wzięliśmy poezję Jana Kochanowskiego, a dokładniej jego Pieśni.
 Ze względu na układy rymów i stroficzną budowę tych utworów, postanowiłam je pociąć na dwuwersy. Następnie już na lekcji uczniowie wybierali dowolne elementy i próbowali stworzyć z nich nową jakość. Chłopcom szczególnie podobały się epikurejskie fragmenty zachwalające uroki wina :-).


Tym razem każdy pracował samodzielnie. Stworzenie własnej pieśni było tylko pretekstem do dalszych działań interpretacyjnych. Szukaliśmy wpływów filozofii stoickiej i epikurejskiej, chrześcijaństwa oraz idei horacjańskich, po to, aby zrekonstruować światopogląd humanisty renesansowego.


sobota, 11 marca 2017

Wesele w Atomicach z kodami i stacjami

I kolejna lekcja z wykorzystaniem kodów qr i learning apps za mną. Tym razem klasa 2 gimnazjum z tych tzw. "trudnych", ale bardzo dobrze radząca sobie z technologiami, za to źle znosząca metody podawcze.

Przygotowałam dla uczniów kilka zadań - pierwsze dotyczyło gramatyki i zdań złożonych (ostatnio tym zajmowaliśmy się na lekcji). Dopiero po rozwiązaniu zadania grupom ukazywał się tytuł utworu, nad którym mieli popracować. Aby otrzymać kolejne zadania, musieli zaliczyć poprzednie. Uczniowie nie przemieszczali się grupami po klasie, tylko "goniec" dostarczał kartkę z rozwiązaniem. To rozwiązanie wydaje mi się odpowiedniejsze dla mojej mikroklasy, chociaż z niecierpliwością czekam na wiosnę i możliwość wyjścia chociażby na dziedziniec szkolny, gdzie można przeprowadzać ciekawe lekcje. Niektóre zadania nie były dla uczniów łatwe, ale z moją drobną pomocą kilku grupom udało się rozwiązać wszystkie. Na kolejnej lekcji podsumujemy tylko temat.
Kartę pracy można pobrać TUTAJ.