poniedziałek, 30 stycznia 2017

Kaboom!

Pomysł ani nie mój, ani nie nowy, ale dzisiaj pierwszy raz przetestowałam na moich tegorocznych maturzystach. O Kaboom przeczytałam po raz pierwszy na blogu Zamiast kreskówki , a później o wersji polonistycznej na stronie Joasi Krzemińskiej - Zakręcony belfer . 



Aby zagrać w Kaboom, potrzebujemy patyczków laryngologicznych (kupiłam 100 sztuk i żałuję, bo co najmniej 200 by się przydało). Ja przygotowałam 3 zestawy: jeden z nazwami środków stylistycznych, jeden z nazwami gatunków literackich i jeden (mega zestaw - potem podzielony na 3 mniejsze) z nazwiskami poetów i pisarzy. W taki sposób przygotowałam 5 zestawów Kaboom.
Do każdego po 2-3 patyczki z napisem Kaboom! 
Zasady gry są bardzo proste: uczestnicy losują kolejno patyczki, aby zdobyć patyczek trzeba było w mojej wersji: podać definicję środka stylistycznego lub gatunku, a w przypadku nazwisk - tytuł utworu i epokę. W momencie, gdy gracz wylosował patyczek z napisem Kaboom! musiał oddać wszystkie swoje patyczki do puli. A patyczki wylądowały w plastikowych kubeczkach - dzięki temu grupy uczniów mogły losować, nie widząc co jest napisane na patyczku. Po pewnym czasie grupy wymieniały się zestawami. Okazało się, że gra wcale łatwa nie była, w ruch poszły komórki (nie tylko szare) i inne pomoce dydaktyczne.
 Grę wykorzystałam również na zajęciach indywidualnych z maturzystką, grałyśmy razem całą lekcję - świetna okazja do powtórzenia wiadomości i wcale nie wygrałam, bo niestety patyczek z napisem Kaboom! trafił też do mnie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz