poniedziałek, 25 stycznia 2016

E-podręcznik

Po dłuższej przerwie wracam do blogosfery :-). W końcu zakończyliśmy żmudny etap budowy domu i spokojnie mogę zajmować się pracą (gdzieś tam po drodze wychowując krnąbrną 3-latkę, zajmując się domowym zwierzyńcem, gotując, piorąc etc.).
Korzystając z chwili pomiędzy jednym zalewem sprawdzianów a drugim, zerknęłam do e-podręcznika. Oczywiście najbardziej zainteresowały mnie podręczniki do języka polskiego dla gimnazjum i liceum.
Oto kilka luźnych spostrzeżeń :-)
O samym projekcie epodręczników można poczytać na stronie internetowej . Jak piszą autorzy  - epodręczniki są bezpłatne, dostępne, interaktywne. Te cechy zdecydowanie przemawiają na ich korzyść.
Bezpłatne - wielki plus, bo przecież nie raz mieliśmy do czynienia z różnymi platformami proponowanym przez wydawnictwa, do których dostęp obwarowany był wykupieniem hasła (podręcznika z hasłem). Często po wykupieniu dostępu okazywało się, że wartość zagadnień pozostawia wiele do życzenia.
Dostępne - ten punkt rozpatrzyłabym w dwóch aspektach. Po pierwsze dostępny dzięki jakiejkolwiek przeglądarce internetowej, czyli uczeń może go "mieć" w telefonie, tablecie, na komputerze. Nie wiem jak Wam, ale mnie coraz częściej zdarza się, że kiedy proszę o otwarcie lektury, uczniowie wyciągają telefony i w internecie szukają tekstu (tak ostatnio działo się przy omawianiu Kordiana). Po drugie dostępne bez jakiegokolwiek logowania się. Ja niestety  - a i moi uczniowie również - zapominam haseł do różnych serwisów edukacyjnych (szczególnie kiedy wymagania są co najmniej tak skomplikowana jak do konta bankowego - mała litera, wielka litera, cyfra, znak specjalny...). Tutaj zasoby naprawdę do otwarte i dostępne.
Interaktywne - co zwróciło moją uwagę w przypadku podręczników do języka polskiego - ogromna ilość obrazów, zdarzają się słuchowiska, rzadziej filmy (tu - np.Miasto ruin). Niemalże pod każdym tekstem mamy zadania interaktywne - wybór prawidłowiej odpowiedzi, dopasowywanie elementów, a także "piramidkę haseł" (uszereguj pojęcia od tego, które najbardziej Cię poruszyło), która następnie zamienia się w chmurę.
Podręczniki wbrew mojemu sceptycznemu nastawieniu wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie. Z pewnością mogą stanowić ciekawe źródło inspiracji. W klasach licealnych, gdzie pracuję bez podręcznika, taka antologia tekstów i ciekawych komentarzy krytycznych będzie nieocenioną pomocą.
W kolejnym wpisie bliżej przyjrzę się podręcznikowi do szkoły średniej.