Szkolny klub gier planszowych
Miniony rok szkolny - oprócz Erasmusowych przygód i tikowych lekcji przyniósł mi sporo satysfakcji, gdyż udało się powołać w naszej szkole do życia klub gier planszowych, który po śląsku nazwałam "Grajfką" (co oznacza spryt, dryg do czegoś).
Wszystko zaczęło się od przypadkowo zauważonego ogłoszenia jednego ze sklepów z grami o organizacji wieczorów gier w szkołach. Pomyślałam, że to znakomity pomysł i rok temu po raz pierwszy zorganizowałam wieczór gier planszowych. Pomysł spodobał się także moim kolegom i koleżankom, którzy chętnie włączyli się w pomoc przy organizacji imprez. Szczególnie Iza Wyppich była nieocenioną pomocą i zawsze służyła radą.
Dzięki nawiązanym znajomościom udało się także w tym roku szkolnym zaprosić Michała i Martę Drzyzgów, którzy zapewnili nam zestaw planszówek i tłumaczyli zasady. Po udanym mikołajkowym spotkaniu przy planszy pomyślałam, że dobrze byłoby ten temat pociągnąć dalej i wtedy zrodził się w mojej głowie pomysł klubu gier.
Skąd brać pieniądze? Z biletów-cegiełek na wieczory gier planszowych przy wsparciu Samorządu Uczniowskiego, z Funduszu Rady Rodziców, z projektów unijnych (nasza szkoła partycypuje w kilku projektach, w ramach których udało się wygospodarować środki na zakup planszówek).
Jakie gry kupować? Przede wszystkim staram się o różnorodność. Mamy więc w naszej kolekcji nieco klasyków, jak np. Wsiąść do pociągu. Przede wszystkim inwestujemy jednak w niezbyt - jak na gry - drogie pozycje. Często wybieram karcianki. Dobrze, żeby rozgrywka zmieściła się w czasie jednej lekcji.
Co udało nam się zorganizować?
Przede wszystkim 3 wieczory gier - w tym jeden międzynarodowy w ramach programu Erasmus+. Oprócz tego szkolny turniej gry Timeline Polska przy wsparciu wydawcy firmy Rebel. Serdecznie polecam tę grę - ma typowo edukacyjny charakter, zasady są bardzo proste - polegają na układaniu kart z wydarzeniami z historii Polski w ciągu chronologicznym.
Zaprosiliśmy również przedstawiciela Portal Games i 2 Pionki (jednego z większych wydawnictw w Polsce), który pokazał naszym uczniom nowoczesne planszówki i opowiedział o ich tworzeniu i wydawaniu.


Nasze gry wędrowały po Polsce w ramach klasowych wycieczek, towarzyszyły nam na pikniku szkolnym w przeddzień rozdania świadectw. Sami uczniowie namawiali nauczycieli na planszówki podczas lekcji wychowawczych czy spontanicznych zastępstw.
Dlaczego planszówki?
Rozwijają znakomicie kompetencje miękkie - współpracę, umiejętność zarządzania zasobami, czasem, uczą skupienia uwagi, logicznego myślenia, podejmowania decyzji, znakomicie integrują - nie tylko uczniów ze sobą, ale i nas - nauczycieli z uczniami.
I co dalej?
W mojej głowie już zrodził się kolejny pomysł na spotkanie z grami we wrześniu - tym razem chciałabym moim uczniom zaproponować nieco bardziej zaawansowane tytuły. Mam nadzieję, że wraz z wydawnictwem Sharp games (z mojego miasta!) uda nam się zorganizować warsztaty z grą Ulm.
Zapraszam na naszą stronę facebookową , na które opisuję bieżące wydarzenia planszówkowe w naszej szkole.
Etykiety: grajfka, gry planszowe, lekcje wychowawcze, planszówki, Wychowanie









