wtorek, 31 stycznia 2017

Śledczy na tropie Balladyny!

Cykl lekcji na temat dramatu Słowackiego zbudowałam w oparciu o ciekawe inspiracje, które pojawiły się w facebookowej grupie: Nauczyciele języka polskiego . 
Najwięcej zaczerpnęłam od Katarzyny Polak, która swoje lekcje opisała na blogu Kreatywna nauka, pomysł na wykorzystanie kodów QR znalazłam na blogu Marleny Kowalskiej Szkoła inaczej , a pomysł na tworzenie listu gończego z postu Małgorzaty Borys
I tak powstały karty pracy. Przygotowałam dla uczniów dokumenty śledczego (mam nadzieję, że moja przyjaciółka policjantka wybaczy mi wszelkie niezgodności z dokumentacją policyjną :-)). Klasę podzieliłam na grupy - komisariaty. Każda grupa badała inną sprawę morderstwa, a imię ofiary zakodowane zostało kodem QR. Śledczy musieli spisać zeznania świadków, opisać dowody zbrodni, wykonać szkic miejsca zbrodni z oznaczeniem dowodów, opisać czynności śledcze, a także podać rys psychologiczny domniemanego mordercy. Końcowy etap pracy to przygotowanie listu gończego. Karty pracy możecie pobrać tutaj , a link do kodów QR z imionami ofiar tutaj (oczywiście imiona odcięłam, zostawiłam same kody).  Karty pracy postanowiłam ocenić i na pierwszej stronie zamieścić też punktację, aby uczniowie wiedzieli, czego się spodziewać. 
Dwie lekcje upłynęły nie wiedzieć kiedy. Pracowali wszyscy, nawet tzw. uczniowie trudni, zwykle kontestujący lekcję. Dzięki temu, że zadań było sporo, o zróżnicowanym stopniu trudności, a grupy niewielkie (3-4 osobowe), to nie było możliwości polegania tylko na jednym uczniu. 
Dziękuję wspaniałej facebookowej grupie Nauczyciele języka polskiego - naprawdę warto być jej częścią!
A tak pracowaliśmy...







poniedziałek, 30 stycznia 2017

Kaboom!

Pomysł ani nie mój, ani nie nowy, ale dzisiaj pierwszy raz przetestowałam na moich tegorocznych maturzystach. O Kaboom przeczytałam po raz pierwszy na blogu Zamiast kreskówki , a później o wersji polonistycznej na stronie Joasi Krzemińskiej - Zakręcony belfer . 



Aby zagrać w Kaboom, potrzebujemy patyczków laryngologicznych (kupiłam 100 sztuk i żałuję, bo co najmniej 200 by się przydało). Ja przygotowałam 3 zestawy: jeden z nazwami środków stylistycznych, jeden z nazwami gatunków literackich i jeden (mega zestaw - potem podzielony na 3 mniejsze) z nazwiskami poetów i pisarzy. W taki sposób przygotowałam 5 zestawów Kaboom.
Do każdego po 2-3 patyczki z napisem Kaboom! 
Zasady gry są bardzo proste: uczestnicy losują kolejno patyczki, aby zdobyć patyczek trzeba było w mojej wersji: podać definicję środka stylistycznego lub gatunku, a w przypadku nazwisk - tytuł utworu i epokę. W momencie, gdy gracz wylosował patyczek z napisem Kaboom! musiał oddać wszystkie swoje patyczki do puli. A patyczki wylądowały w plastikowych kubeczkach - dzięki temu grupy uczniów mogły losować, nie widząc co jest napisane na patyczku. Po pewnym czasie grupy wymieniały się zestawami. Okazało się, że gra wcale łatwa nie była, w ruch poszły komórki (nie tylko szare) i inne pomoce dydaktyczne.
 Grę wykorzystałam również na zajęciach indywidualnych z maturzystką, grałyśmy razem całą lekcję - świetna okazja do powtórzenia wiadomości i wcale nie wygrałam, bo niestety patyczek z napisem Kaboom! trafił też do mnie. 


poniedziałek, 9 stycznia 2017

Jumble - nowy typ Kahoota

Kahoota już znają już prawie wszyscy. Niesłabnąca popularność powoduje, że strona oferuje coraz to nowe możliwości gier. Od niedawna możemy oprócz standardowego quizu, ankiety, czy dyskusji, wybrać opcję jumble.


W tym typie gry zadaniem jest ułożenie elementów we właściwej kolejności. 
Dzisiaj wykorzystałam tę opcję do wprowadzenia w lekturę "Balladyna" w 2 klasie gimnazjum. 
Uczniowie na poprzedniej lekcji odtwarzali fabułę lektury na dużej rolce papieru (z Ikei)
Zostali podzieleni na pary, każdy otrzymał wybrany akt i scenę (sceny) i rysowali. 


Dzisiejszą lekcję zaczęliśmy od opowiadania wydarzeń. Na podsumowanie przygotowałam Jumble-Kahoota. Każdy akt to jedno pytanie. Zadaniem uczniów było uszeregowanie wydarzeń.




Zadanie okazało się niełatwe, wymagało większego skupienia i większej ilości czasu przeznaczonego na jedno pytanie.
Z pewnością ta opcja przyda się przy okazji "odtwarzania" fabuły, porządkowania chronologicznego, być może zadań matematycznych.
Czego mi  brakuje? Możliwości łączenia różnego typu pytań (jumble i standardowego quizu) w ramach jednej rozgrywki. Mimo wszystko polecam, warto wypróbować.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Va Bank, czyli Flipquiz

Pamiętacie teleturniej Va Bank?
Dzisiaj króciutko o fajnym narzędziu do tworzenia interaktywnej tablicy z quizem (jak w pamiętnym programie telewizyjnym) - Flipquiz.me .
Pisałam o nim już kilka lat temu tutaj, ale dzisiaj wracam i odświeżam. Od tego czasu pojawiły się także nowe opcje.

Jak pracujemy z Flipquizem?

  • Ustalamy sobie kategorie i tworzymy pytania o różnej wartości punktowej - od 100 do 500 punktów (stopniując też trudność). 
  • W pytaniu możemy wkleić dowolną grafikę, symbole matematyczne, czy linki.
  • Początkowo uczniowie widzą jedynie punkty, po kliknięciu na okienko pojawi się pytanie.
  • Można także ustawić automatyczne odliczanie czasu (uczniom się podoba, są emocje). 
  • Po kolejnym kliknięciu pojawia się prawidłowa odpowiedź. 
  • Flipquiza wykorzystuję na lekcje powtórkowe czy podsumowujące.
Czy warto?
  • Plusem jest fakt, że tutaj nie potrzebujemy sprzętu uczniów i internetu w każdej komórce. Wystarczy jeden komputer z dostępem do internetu i rzutnik.
  • Minusem - brak opcji zliczania punktów dla poszczególnych drużyn (funkcja ta dostępna jest jedynie po wykupieniu opcji PRO).
Tak wygląda moja podwórkowa tablica z romantyzmu.


I krótki tutorial - Jak stworzyć grę we Flipquizie?