środa, 16 listopada 2016

Trzy w linii - Drei in der Zeile

Chyba każdy zna grę kółko i krzyżyk. Serwis Printoteka przygotował bardzo ciekawe materiały oparte o tę właśnie grę. Na zajęciach z języka niemieckiego (grupa początkująca, ucząca się od września tego roku) wykorzystałam gotowy zestaw "Drei in der Zeile".


Na planszy mamy wpisane zaimki osobowe. W skład zestawu wchodzi też plansza z czasownikami odmienionymi w różnych osobach (do wycięcia). Gra polega na losowaniu czasowników i dopasowaniu ich do osoby. Kiedy uczeń prawidłowo rozpozna czasownik, może w miejsce zaimka położyć swój pionek. Wygrywa ten, kto pierwszy ułoży "drei in der Zeile", czyli trzy pionki w linii poziomej, pionowej lub po skosie. Pionki zrobili uczniowie sami ze skrawków zalaminowanych kartek lub po prostu z kartek pomalowanych na różne kolory. Każdy uczeń przygotował sobie 5 pionków.
Bardzo polecam zestaw - nie tylko do nauki niemieckiego. Na Printotece możemy pobrać także pustą planszę z kolorami i puścić wodze fantazji.
Ja już przygotowałam zestaw z epokami, do których będziemy dopasowywać tytuły lektur i nazwiska pisarzy. Inny pomysł: plansza ze środkami stylistycznymi, losujemy cytaty.
Printoteka jest płatnym serwisem (ok. 60zł za roczny abonament), ale poloniści znajdą tam także darmowy zestaw dotyczący części mowy. 
A tak graliśmy na lekcji...





sobota, 12 listopada 2016

Święto Niepodległości

W tym roku musiałam zmierzyć się (po raz trzeci w mojej karierze nauczycielskiej) z akademią z okazji Święta Niepodległości. Temat jak dla mnie trudny, szczególnie w dziejszych czasach, kiedy każdy pod pojęciem patriotyzmu rozumie zupełnie coś innego. Daleka jestem od tworzenia sztucznego patosu, "rozrywania" Polski i głoszenia kultu jednostki. Montaż poetycko-muzyczny: fragmenty wierszy Tuwima, Różewicza i Herberta, piosenek Turnaua i Republiki przeplatały się z wypowiedziami uczniów naszej szkoły na temat ojczyzny (wcześniej nagranymi).
Efekt zaskoczył nawet mnie, wypowiedzi były różnorodne, ale wszystkie piękne i na swój sposób wzruszające. Dają nadzieję, że jeżeli naszą ojczyznę budować będzie taka młodzież, nie zginiemy :-). Filmiki powstały praktycznie bez mojej pomocy, ukłony dla moich zdolnych z 1c (Kajtka, Przemka, Pauliny) za kawał dobrej roboty! Zobaczcie...





niedziela, 6 listopada 2016

Lekcja w muzeum

Mam to ogromne szczęście, że mieszkam i uczę w jednym ze śląskich miast. Dlaczego szczęście? Ponieważ nasza aglomeracja daje ogromne możliwości uczestniczenia w kulturze. Co prawda trudno nas nazwać drugim Krakowem czy Warszawą, ale kultura na Śląsku ma się dobrze i ciągle powstają nowe miejsca - przyjazne uczniom i nauczycielom.
W piątek udałam się z moją klasą - 1c na lekcję muzealną do Muzeum Śląskiego. Nowy budynek znajduje się przy ulicy Dobrowolskiego w tzw. strefie kultury. Idąc od strony dworca mijamy Spodek - symbol Katowic oraz nowo powstałe budynki Centrum Kongresowego i NOSPR-u. Centrum Kongresowe zachwyca niezwykłym połączeniem kolorystycznym - czerń i zieleń tworzą bardzo ciekawe płaszczyzny, podkreślając to, co najbardziej charakterystyczne dla Śląska - czerń węgla i zieleń lasów (bo Śląsk - wbrew pozorom- jest zielony).

 Kilka kroków dalej - przepiękna sala koncertowa i siedziba Narodowej Orkiestry Symfoniczej Polskiego Radia. Tu z kolei widzimy nawiązanie do czerwieni śląskich "familoków", czyli mieszkań dla robotników. W w środku sala koncertowa z najlepszą w Europie akustyką.

No i w końcu dochodzimy do nowych budynków Muzeum Śląskiego. To szereg wystających z ziemi szklanych sześcianów i prostopadłościanów. A to wszystko obok zrewitalizowanych, zabytkowych budynków niegdysiejszej kopalni Katowice.

W muzeum wzięliśmy udział w lekcji muzealnej na temat sztuki średniowiecza. Zajęcia odbyły się w Galerii Śląskiej Sztuki Sakralnej. Młodzież zapoznawała się z tekstami apokryficznymi, a następnie szukała ich odpowiedników w postaci obrazów i rzeźb. Kolejne zadanie dotyczyło hagiografii - na postawie opisu świętego i jego atrybutów młodzież szukała tej postaci na obrazach i rzeźbach. Uczniowie w czasie zajęć - zgodnie z sugestią pani prowadzącej lekcję - szukali informacji także w internecie. 
Bardzo podobała mi się forma zajęć - samodzielna praca młodzieży, praca w grupach, sami musieli odkrywać, poszukiwać, interpretować. Chociaż nie wszystkich zachwyciła sztuka gotycka, to mam nadzieję, że sporo zapamiętali z tej godzinnej wyprawy do wieków średnich. 
















W przyszłym tygodniu wybieram się z maturzystami - tym razem na lekcję poświęconą Młodej Polsce - w Muzeum Śląskim znajdziemy wspaniałe obrazy Malczewskiego, Podkowińskiego, Pankiewicza, czy Wyspiańskiego. 
Ofertę zajęć muzealnych dla szkół można znaleźć TUTAJ. Polecam gorąco, tym bardziej, że cena takich zajęć to zaledwie 5zł od osoby. 
A wszystkim rodzicom przedszkolaków polecam zajęcia dla dzieci w ramach Muzeum dla malucha.