środa, 27 kwietnia 2016

Debata oksfordzka na polskim - zmagania z "Lalką" cz.2

Debata oksfordzka to rodzaj debaty skupionej wokół założonego wcześniej tematu. Dwie drużyny - zwane propozycją i opozycją muszą zmagać się z tematem broniąc tezy, bądź podważając ją. Debata tego typu wyróżnia się po pierwsze bardzo wysoką kulturą prowadzenia sporu, po drugie ścisłymi zasadami jej przebiegu. 
Aby debata oksfordzka miała sens temat nie może być jednoznaczny, nie może dojść do sytuacji, że w momencie losowania stanowisk jedna z drużyn jest na przegranej pozycji. Taka sytuacja zdarzyła się w trakcie jednej z debat organizowanych przez nasz Urząd Miasta (a może Młodzieżową Radę Miasta?), gdy "dyskutowano" o tym, czy warto budować ścieżki rowerowe. Temat tak tendencyjny, że drużyna, która miała przyjąć stanowisko opozycji była bezradna. Nie o to w debacie oksfordzkiej chodzi!
Przed przystąpieniem do debaty najpierw dokładnie omówiliśmy jej temat. A teza brzmiała: "Wokulski to człowiek pozytywizmu". Wcześniejszą lekcję poświęciłam na umówienie fragmentu "Lalki" (który pojawił się na maturze kilka lat temu) - "Wokulski - człowiek epoki przejściowej". Uczniowie z moją pomocą gromadzili argumenty przemawiające za Wokulskim pozytywistą i Wokulskim romantykiem. 
Po drugie zapoznałam uczniów z zasadami debat oksfordzkich - dobre opracowanie można znaleźć tutaj . Można też pokazać uczniom film instruktażowy, np. ten przygotowany przez Fundację Kopernikańską.

Następnie uczniowie losowali swoje role (4 przedstawicieli propozycji, 4 przedstawicieli opozycji, marszałek, sekretarz i publiczność) i przygotowywali się do wystąpienia. Zwracałam uwagę na rolę publiczności, która może włączać się do dyskusji poprzez zadawanie pytań lub podawanie istotnych informacji. Okazało się, że największym problemem nie były kwestie merytoryczne, tylko sposób prowadzenia debaty zgodnie z zasadami kultury. Niektórzy bardzo rozpędzali się w swoich wystąpieniach, podawali argumenty ad personam, próbowali "pojedynkować się" na słowa, chwytać za słówka, pomijając meritum wypowiedzi.
Zwyciężyła (głosami publiczności) strona opozycji, czyli drużyna, która wydawać by się mogło, miała trudniejsze zadanie. Wygrała lepszym przygotowaniem merytorycznym, lepszą znajomością lektury i zręczniejszym wykorzystaniem cytatów.
Lekcja podobała się uczniom, jest to z pewnością alternatywa dla "wyświechtanego" już tematu "Wokulski - romantyk czy pozytywista?". Była to też dobra szkoła kultury demokracji i erystyki. 

Etykiety: , , , ,

niedziela, 24 kwietnia 2016

Prasówka z Lalką

Pomysł na lekcję z tzw. prasową "jedynką" zaczerpnęłam z bloga Joanny Waszkowskiej . "Lalka" świetnie nadaje się do tego typu działań, ponieważ wielość wątków pozwala uczniom na wybór tematów i dużą kreatywność.
Lekcję - w zasadzie cykl lekcji - zaczęłam od krótkiego omówienia rozwoju prasy polskiej - od renesansowego piśmiennictwa polityczno-społecznego do czasów pozytywizmu. Tutaj przygotowałam dla uczniów prezentację na stronie emaze.
Następnie przeglądaliśmy wspólnie kilka prasowych jedynek (http://www.press.pl/jedynki/)  i ustalili, jakie elementy powinny się znaleźć na pierwszej stronie czasopisma. Ostatnim etapem była praca w grupach - uczniowie przygotowywali prasowe jedynki związane z treścią Lalki. Ich zadanie polegało na wymyśleniu tytułu, rozplanowaniu tekstów, zamieszczeniu jednego dłuższego tekstu z lidem i dwóch "zajawek", a także elementów dodatkowych, jak reklamy, cena, numer, data wydania etc. Pracowali na lekcji, ale niektóre grupy zabrały materiały do domu i po lekcjach kontynuowały pracę. Oceniałam przede wszystkim teksty - poprawność rzeczową i  językową, ale też ogólne wrażenie i estetykę pracy. Jedna grupa tak się rozkręciła, że oddała mini-pisemko z dwoma artykułami. Oto efekty ich prac.










Etykiety: , , ,